E-polecony zastąpi tradycyjny list polecony?

E-polecony, doręczenie elektroniczne albo Elektroniczny List Polecony. Nazw jest kilka, wszystkie oznaczają to samo. Ta rewolucyjna usługa pozwala wysłać list polecony drogą elektroniczną. Czyli bez wychodzenia z domu, bez awizo, bez znaczka i koperty. Czy taka cyfrowa forma zastąpi tradycyjny list polecony?

Na czym dokładnie polega usługa e-polecony?

A może lepiej zapytać: dlaczego w ogóle wysyłamy listy polecone? Otóż czynimy tak z dwóch powodów. Po pierwsze – gdy potrzebujemy dowodu, że nadaliśmy nasz list. Po drugie – gdy chcemy mieć pewność, że odbiorca dany list otrzymał.

Zatem z wersji poleconej listu korzystamy wówczas, gdy chcemy mieć pewność, że dana wysyłka będzie po prostu skuteczna. Najwięcej poleconych jest tam, gdzie królują dokumenty: w przedsiębiorstwach, urzędach i sądach. Co roku w Polsce wysyłanych jest co najmniej 100 mln tzw. przesyłek rejestrowanych z potwierdzeniem odbioru. Ponad połowa tego strumienia (w 2015 r. było to 57 mln szt.) przypada na sądy. Przeciętnie statystyczny Polak na listy polecone w skali roku wydaje 195 zł.

E-polecony jest odpowiednikiem tradycyjnej przesyłki rejestrowanej. Nadawca otrzymuje potwierdzenie nadania i odbioru (jeśli odbiorca rzeczywiście dany list odbierze). Ale wszystko dzieje się w sposób cyfrowy, bez wychodzenia z domu.

E-polecony jako alternatywa dla wysyłki tradycyjnej

E-polecony nosi wszelkie znamiona tradycyjnej wysyłki rejestrowanej. Mówią o tym przepisy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 910/2014 z dnia 23 lipca 2014 r. Dlatego możemy zmienić formę tradycyjną na rejestrowaną bez obaw, że takie potwierdzenie odbioru nie zostanie dopuszczone jako dowód w postępowaniu sądowym. Ale dlaczego mielibyśmy się na taki krok zdecydować?

Choćby ze względu na sporą oszczędność pieniędzy. Z badań, które przeprowadził Specfile wśród polskich kancelarii wynika, że 47% z nich wysyła miesięcznie ponad 50 listów poleconych. Zróbmy szybką kalkulację. Tradycyjny List Polecony z potwierdzeniem odbioru w najmniejszym gabarycie kosztuje 11,90 zł. Przyjmując najniższy wolumen czyli 50 listów miesięcznie, połowa polskich kancelarii wydaje co najmniej 7 140 zł rocznie na listy polecone! A można taniej. I to dużo.

Policzmy ile wydaje kancelaria, która korzysta z usługi e-polecony czyli Elektronicznego Listu Poleconego Specfile. 50 listów poleconych kosztuje ją 50 zł miesięcznie czyli 600 zł rocznie. Taka kancelaria oszczędza ponad 90% z sumy, którą przeznacza na wysyłkę listów poleconych!

Czy e-polecony zastąpi tradycyjną wysyłkę?

E-polecony ma dużą szansę zadomowić się na polskim rynku. Przemawia za nim wygoda i spora oszczędność pieniędzy. Jednak na pewno – podobnie jak transakcje bezgotówkowe – nie zastąpi w 100% tradycyjnej formy wysyłki. To rozwiązanie wybiorą przede wszystkim przedsiębiorstwa, które w e-poleconym zauważą szanse na wprowadzenie oszczędności w administracji firmowej.

Obok Elektronicznego Listu Poleconego nie przejdą obojętnie także osoby prywatne, które stawiają na innowacyjne rozwiązania ułatwiające codzienne czynności. Dla nich będzie to naturalne rozwiązanie problemu kolejek na poczcie i pierwszy krok w stronę życia bez awizo. 

Dowiedz się więcej >>> https://www.specfile.pl/elektroniczny-list-polecony/


Chroń swoje dokumenty. Pobierz bezpłatnie aplikację Specfile i szyfruj dowolne pliki pdf, dokumenty word, excel, zdjęcia czy video, a nawet całe foldery jednym kliknięciem. Pobierz aplikację Specfile

Zostaw komentarz

MENU