Wyciekło tysiące danych studentów i kandydatów. Co się wydarzyło w SGGW?

Pracownikowi Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie skradziono laptopa z danymi studentów i kandydatów. „Jest nam przykro” – czytamy w oświadczeniu.

SGGW przeprasza i apeluje o zachowanie ostrożności. Na dysku twardym skradzionego laptopa znajdowały się dane osobowe przetwarzane w procesie rekrutacyjnym w ostatnich latach. Chodzi nie tylko o imiona i nazwiska, ale także numery PESEL, imiona rodziców, adresy zamieszkania, a nawet dane dotyczące dowodu osobistego oraz numery telefonów kontaktowych.

 – Jest nam przykro z powodu wycieku danych osobowych z postępowań rekrutacyjnych i w imieniu uczelni przepraszam za zaistniały fakt. Zdaję sobie sprawę, że wizerunkowo poniesiemy dużą stratę, ale w tej chwili nie to jest najważniejsze. W tym momencie najważniejsze jest, żeby po tym, co się stało, w maksymalny sposób zabezpieczyć interes studentów i osób, które aplikowały na studia w SGGW – czytamy w oświadczeniu Krzysztofa Szwejka, rzecznika prasowego SGGW.

Okazuje się, że dane osobowe kandydatów i studentów zostały skopiowane przez pracownika uczelni niezgodnie z procedurami.

Tymczasem, jak informuje portal dziennik.pl, tysiące osób rozważa złożenie pozwu przeciwko SGGW. Zadośćuczynienie może kosztować uczelnię nawet miliony złotych. Utworzona wczoraj w mediach społecznościowych grupa „Pozew zbiorowy w sprawie RODO SGGW” liczy już 14 tys. członków. Inicjatorzy akcji nawiązali współpracę z kancelarią prawną. Podstawą do roszczeń jest brak wdrożenia przez uczelnię odpowiednich rozwiązań pozwalających na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z RODO.

RODO – jak przetwarzać dane osobowe?

Jednym ze sposobów jest ich szyfrowanie. Przy pomocy aplikacji Specfile można zabezpieczyć wszelką dokumentację. Program jest dedykowany osobom nietechnicznym, dlatego jego obsługa nie sprawi kłopotu. Dowiedz się więcej na https://www.specfile.pl/

Zostaw komentarz

MENU